162. Coś dla duszy… i dla ciała….

Nie wiem, czy na dłużej przyłączę się do zabawy u Maknety, ale spróbuję…dzierga się i czyta – choć nie w tym samym momencie 🙂 Dziergam najczęściej przed telewizorem, co nie znaczy, że oglądam jakiś program. u mnie raczej jest to słuchowisko.Czytam najczęściej jadąc do pracy.

Powered by WPeMatico