189. Nadal zimno…

Przez chwilę myślałam, że czapki nie będą już potrzebne i moja robota poniekąd pójdzie na marne. Kiepska pogoda jednak nie odpuszcza, więc nowe czapki i szalik już przetestowane.Komplecik z nako party skończyłam w ubiegłą niedziele, nitki chowałam jak rodzinka zakładała kurtki wychodząc na spacer. Szalik wyszedł dość długi – ma 208 cm.Wzór znaleziony tutaj.  Nie lubię czapek bez ściągacza, więc dodałam najzwyklejszy 2×2.Włóczka: nako party, kolor – kawa z mlekiem 🙂 (51415)Zużycie: 30 dag (zostało ok. 2 m)Druty: czapka 4,5 mm i 5 mm, szalik 5 mmSkończyłam też granatową czapkę z eskimo. Wykorzystałam częściowo włóczkę odzyskaną ze sprucia czapki z zeszłego roku (granatowo/fioletowa, chyba jej nie pokazałam). Pompon to też odzysk z tamtej czapki.Wyszła odrobinę za duża, ale nie przeszkadza mi to zbytnio. Mogę powiedzieć, że czapka awansowała na tę najbardziej ulubioną.Wzór bardzo podobny do poprzedniego, również dropsowy – stąd. Też ze ściągaczem, układ w odwrotną stronę.To jest mniej więcej właściwy kolor:Włóczka: Drops eskimo kolor granat (57)Zużycie 12 dag ( z pomponem)Druty: 6 mm i 6,5 mm.Oba projekty były zgłoszone do Turnieju Dziewiarskiego 2016 u Intensywnie Kreatywnej.Poza tym zrobiłam naszyjnik z koralików, dł. 50 cm. Komplet do wcześniejszej bransoletki.Teraz walczę ze zwyklakiem z włóczką porażką. A czytać zaczęłam Kasację Remigiusza Mroza.Zaledwie kilka stron….

Powered by WPeMatico