197. Dywan-ik.

Kolejna praca skończona.Dywanik – średnica 1 metr. Pierwsze 60 cm poszło błyskawicznie, 30 następnych – już dużo wolniej, a ostatnie 10 baardzo ślimaczo.Bawełna kupiona kiedyś (chyba) na allegro. Bez żadnego opisu. Wybaczyłam sobie tych kilka błędów młodości, niemniej mam jeszcze takich zapasów trochę do wyrobienia.Jednak żeby mieć jakieś porównanie – rozmontowałam paris dropsa na pojedyncze nitki i moich jest trochę więcej, czyli w 100 g = 100 m mniej więcej.Dywanikiem można się przykryć (dziergany był w chłodne wczesno – wiosenne wieczory)tak wygląda w całosci.Od samego początku wiedziałam, że ten kolor do niczego się nie nadaje. Nie pasuje i już. Powstały jednak koszyki, które wpisały się w szary wystój łazienki  i sypialni – 2 małe z biżuterią stoją na tej ciemnej komodzie. No i teraz mam dylemat – bo w zasadzie ten szary seledyn gdzieś ginie i nie razi w gotowym produkcie tak, jak w nitce.A tutaj sobie technicznie szydełkowałam z Intensywnie Kreatywną :)Włóczka: nieznana bawełna Szydełko: 4,5 mmzużycie: 86 dagWymiary: 100 cmNo i oczywiście jeszcze jedna robótka zaczęta, ale co to jest – pokażę w środę (żeby nie było – kończę też te pozaczynane, jak widać).

Powered by WPeMatico