202. Alpejskie Łąki skończone.

Skończyłam. Przyznaję, trochę w bólach. Nie, żeby jakoś źle mi się robiło, ale ja dziergam głównie wieczorami, jak moje ukochane nieletnie potwory pójdą spać :)Kolor włóczki oraz ażur nie współpracują z tą porą doby…. Były momenty, że udawało mi się przerobić tylko kilka rzędów i musiałam przerywać. Zdjęcia robione dzisiaj, ale jakoś nie szczególne. Ciężki kolor….A to jest zdjęcie, którego nie udało mi się zamieścić tydzień temu… Czytałam “Trawers” Mroza. Ono chyba najlepiej oddaje kolor.Zrobiłam mniejszą wersję, choć pierwotnie miałam w planach dużą. I tak wyszła całkiem spora. Jednak najwięcej uroku dodają jej chyba pikotki. Włóczka: Dennis GazzalDruty: 3.5 mm część podstawowa, 3,75 mm ażurZużycie: 71 gWymiary: 200 x 65 cmTrylogię Mroza z Wiktorem Forstem przeczytałam. Polecam wszystkim – wciąga! Kilka razy mnie mocno zaskoczyła:)Teraz czytam “Bezcennego” Zbigniewa Miłoszewskiego. Drugie podejście. Przerwę zrobiłam na “Trawers”.A drutowo – jedno się skończyło, to trzeba zacząć następne 🙂 Idę na żywioł, plan jakiś jest, ale taki bardzo luźny.Kończę powoli wcześniejsze robótki. Brązowe coś też skończone, blokuje się. I nie, nie jest to chusta 🙂

Powered by WPeMatico