209. Szaro-różowy wreszcie skończony :)

i doczekał się zapięcia !!!!!Przyszyłam tasiemkę i zatrzaski. Nie mogłam znowu ponieść porażki na guzikach ….  tak jak przy poprzednim (tutaj szczegóły).Dziecię zachwycone, obdarzyło mnie komplementem, że ma “sweterek z królewskiej włóczki”…. (chodzi chyba o kolor – różne różowości)… Dla takich chwil warto dziergać.Jak widać, kolor nadal się nas trzyma. Kolor roweru też wybierany przez córę :)Powód jest też dodatkowy – moje dziecko jest chude, ale jak na swój wiek bardzo wysokie. Ma 6,5 roku a rozmiar prawie 140 cm. Ciężko na takiego długiego chudzielca kupić dobry sweterek – dłuższy i dopasowany. Trzeba więc dziergać samemu.Czytelniczo natomiast poległam. Nadal “Szmaragdowa tablica”, dorywczo “Wszystko czerwone” Chmielewskiej… jakoś nie mogę się zmobilizować. Zmęczona jestem. Czekam na urlop.

Powered by WPeMatico