211. Walcząc z marazmem…

Strasznie wolno wszystko mi ostatnio idzie. Próbuję wykończyć to, co zaczęłam latem….Sporo rzeczy czeka na zrobienie zdjęć, więc może już nie długo pokażę.Na razie bluzka na wykończeniu. Jednak, żeby nie dopadł mnie syndrom drugiego rękawa – robię oba na raz :).Książka świeżo wypożyczona, jeszcze nie zaczęta więc nic nie mogę o niej napisać.W tak zwanym międzyczasie zaczęłam robić komin/szal zobaczymy, co wyjdzie.Wczoraj było tyle:Dzisiaj jest już tak: Chyba tak zostanie. Zdjęcie takie sobie, pogoda jaka jest – każdy widzi….za oknem…

Powered by WPeMatico