93. Zimno już…

No cóż… nastąpiło to, co nieuchronne – zimno. Trzeba było młodsze dziecię zaopatrzyć w coś cieplejszego, ale żeby też można było się swobodnie bawić. Powstała więc prosta sukienka. Jej ozdobą są pomponiki :).Do współpracy zdjęciowej dziewczę nadal nie ma zbyt wielkiej ochoty. A szkoda.Robi się już kolejna sukienka – bordowa pasiasta. I kilka innych rzeczy mam jeszcze na drutach :)Oczywiście też saluję. Ciastka troszkę  przybyło, ale jeszcze za mało, żeby pokazać.

Powered by WPeMatico