208. Pozostając w klimatach marynarskich….

Virus skończony, prezentuje się tak:Znalazłam w końcu wszystkie 3 motki i skończyłam 🙂 co prawda zabrakło mi na wykończenie, ale dołożyłam szarą mieszankę bawełny z wiskozą i nie widać różnicy. Wykończyłam pikotkami.Włóczka: Diva Alize 300 g, 37 g mieszanka bawełn z wiskoząSzydełko: 3 mmRozmiar:  200 x 100 cmNie ukrywam, że na drutach jest kolejna chusta. Jakoś tak nie mogę się od nich oderwać…Jednym z zadań w TD2016 u IK jest zrobienie czegoś  w klimatach marynarskich. Nie ukrywam, że klasyczne zestawienie marynarskie jest mi bardzo bliskie :)No to wrzuciłam na druty granacik. Było już tak:ale taki samotny granat to  przestał mi pasować do zadania marynarskiego.Potem było tak:Zaczęłam nawet robić chustę granatowo-białą, ale biały też przestał mi pasować… Sprułam… Zdjęcia nie zrobiłam. Teraz jest tak: tyko granat i czerwień. Zobaczymy, co wyjdzie :)Czytelniczo – nadal Szmaragdowa Tablica Carli Montenero. Książka ciekawa, ale ja już chyba jestem zmęczona i słabo mi się czytam… a do urlopu jeszcze duuużo czasu…. niestety…

Powered by WPeMatico

Comments Off on 208. Pozostając w klimatach marynarskich….

207. Przerywniki.

Musiałam chwilkę odpocząć po mojej ogromnej chuście. Potrzebowałam czegoś małego, co szybko skończę. Powstały więc kolejne bransoletki. Same sznury powstały już chwilę temu, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować z wklejeniem zapięć. Potrzeba jednak wzięła górę, szczególnie, że tak niewiele brakowało do skończenia. Oto są – w ukochanych granatach.Ciężko się je robiło – strasznie mi się przekręcały koraliki, musiałam się wspomóc trochę.Zastanawiam się jeszcze nad wersją z różem (zamiast czerwonego).Odpowiednia zawieszka.Tak, też jestem zawirusowana :)Włóczka to Diva Alize, szydełko 3mm.Mam jeszcze Divę w granacie i zastanawiam się, co mogę z niej zrobić…. Raczej coś szydełkowego, ale lżejszego niż ten wirus, bo strasznie włóczkożerny jest ten wzór i raczej zbity.Może być chusta, ale jakaś bardziej ażurowa…. może macie jakiś wzór, który by się na Divę nadawał? Zdjęcia chusty się przekręciły…. nie mogę tego poprawić …wrrrr….Czytam nadal Szmaragdową Tablicę. Poczytam ją sobie jeszcze trochę.Jakoś ostatnio wolno mi się czyta., choć książka ciekawa.

Powered by WPeMatico

Comments Off on 207. Przerywniki.

206. Szare chuściszcze.

Szare chuściszcze skończone. Rozmiar spory, więc na chustę to się chyba już nie kwalifikuje :). Idealnie wyszła na chłodniejsze dni, które właśnie w lipcu nas dopadły 🙂 Pogoda sprzyjała skończeniu, bo inaczej to nie wiem, ile by leżała :)Zużycie: 37 g resztek wełnianych skarpetkowych (chyba) w różnych odcieniach szarości, 50 g ideal bergere france, 300 g nako super inciDruty: 3,25; 3,5 oraz 4,00 m do zamknięcia oczekWymiary: 127 x 254 cm.Jest duża, cudna i przytulaśna :)Czytelniczo – Carla Montero Szmaragdowa Tablica. Jedna z  dziewczyn z WDiC polecała, więc czytam. Na razie jest ok.Robótkowo zaczęłam nową rzecz.  Nie trudno się domyśleć co to będzie :)To tak na szybko – idę oprać dzieci po powrocie z wakacji a przed następnym wyjazdem 🙂

Powered by WPeMatico

Comments Off on 206. Szare chuściszcze.

205. Jak motyle, jak motyle…

Bieżnik skończony.jestem z niego bardzo zadowolona. Fajnie wygląda na ciemnym stole, ale zdjęcia kiepsko wyszły, więc tło kanapowe :)Bawełna: kordonek maxi kolor 1621Zużycie: 135 gRozmiar: 100 cm x 50 cm.Porzuciłam chwilowo wełnę, wena sama odeszła…chwilowo… mam nadzieję, upał jednak mocno wykańcza. Teraz chodzi mi po głowie letnia bluzeczka, nawet wrzuciłam jakąś bawełnę na druty. Bezmyślnie robię, ciekawa jestem, co  z tego wyjdzie 🙂

Powered by WPeMatico

Comments Off on 205. Jak motyle, jak motyle…

204. Porządki i koniec roku szkolnego :)

Posprzątałam sobie włóczki…. Teraz połowy nie mogę znaleźć 🙂 Żarcik taki….Ogarniam swój stan posiadania i staram się go wykorzystywać jak najbardziej maksymalnie, a o za tym idzie – nie dokonywać nowych zakupów. Co oczywiście możliwe nie jest…Teraz padło na szarości i róże, a to za sprawą tego sweterka:Idzie do sprucia. Nie dlatego, że brzydki, wręcz przeciwnie – podoba mi się, zrobiłam go dla Basi… hmmm.. wstyd się przyznać… jakieś dwa (!) lata temu. Nawet moja tendencja robienia “na wyrost” go nie uratuje. Pół biedy, że za krótki, dałoby się przedłużyć. Niestety, zrobił się za szczupły, a na to rady już nie ma.Nowy będzie wyglądał podobnie, bo cieszy się pełną akceptacją dziecka.Uprzedzając ewentualnie pytania, dlaczego tak długo leżał ani razu nie założony, choć nawet nitki pochowałam. Otóż nie doczekał się guzików. Nie mogłam znaleźć odpowiednich, potem zapomniałam o nim, potem pora roku nie taka, i tak sobie czas płynął…Jak wygrzebałam szarości to wyszło mi, że dodatkowo chcę chustę. Najpierw pomysł był na taką małą zamotkę, ale po głębokim zastanowieniu – jednak chcę dużą, trójkątną, prostą, taką do okrycia/przykrycia/zamotania. Oprócz resztek więc zużyję na pewno jakieś leżące spokojnie motki.Posegregowałam wełenki (na chustę) i akryle (do sweterka, bo z tego był dziergany).Chustę nawet już zaczęłam. Będzie szara z maleńkim akcentem różowym, bo ten kolor jednak potrzebny jest mi do sweterka :).Chusty na razie tyle, bo jakoś pogoda wełnie nie sprzyja.Poza tym wczoraj moje starsze Dziecię skończyło szkołę podstawową. Średnia – 5,18 :)Dumna jestem!!!!!!!!!Była bardzo dłuuuuga uroczystość. Dzieciaki ponad pół godziny tańczyły poloneza! Ekstra mocno zestresowane….  Później dyskoteka, a potem oczywiście sprzątanie po imprezie. Z mężem zaliczyliśmy tzw. drugą zmianę, czyli sprzątanie 🙂 Wróciliśmy do domu po 23.00…..W piątek jeszcze tylko rozdanie świadectw.W związku z powyższym czytam cały czas “Bezcennego”  Miłoszewskiego. Choć z drugiej strony, to tempo mam takie, że trudno to nazwać czytaniem…

Powered by WPeMatico

Comments Off on 204. Porządki i koniec roku szkolnego :)