178. Wrzosowy zawrót głowy.

Taką sobie bransoletkę machnęłam. Odkryłam braki w biżuterii w takim kolorze – stonowanym, delikatnym różu/wrzosie. Trudno mi dokładnie określić kolor.Trzy w jednym.Spodobały mi się takie potrójne. Chyba zrobię jeszcze kilka w innych kolorach. Muszę tylko poszukać innych łączników,  żeby nie były wszystkie takie same.

Powered by WPeMatico

Comments Off on 178. Wrzosowy zawrót głowy.

177. Trochę mnie nie było…

No cóż, jak w tytule, trochę mnie nie było…. Ostatnie dwa miesiące w pracy były bardzo ciężkie. Zmiana szefostwa, współpracowników, obowiązków…. niemal wszystkiego. tylko pracodawca został ten sam. Mam tylko nadzieję, że to już koniec tak drastycznych zmian.W tym czasie robótkowo trochę się działo.Dokończyłam wreszcie zielony sweterek bez rękawów dla Młodej (czy ja go przypadkiem nie pokazywałam?):dodatkowo – fioletowo- biała czapka do zimowej kurtki (już na przyszły sezon) Najdłużej zajęło mi pochowanie kilku nitek i przyszycie guzików 🙂 Z włóczki SALSA miałam zamiar zrobić sweterek dla siebie – od góry…. i nawet zamiar powoli wcielałam w czyn… jak widać dawno temu to było, bo czytałam jeszcze “Granatową krew” …, ale źle podzieliłam i wszystko poszło do prucia…. Nawet zaczęłam robić od początku, ale zupełnie inaczej, bo od dołu. Zdjęć nie mam.A teraz aktualnie na tapecie – wiosenny sweterek dla Młodej, ależ te dzieci rosną!!! Też robiony od dołu. Czytam oczywiście kryminał – Louise Penny “Martwy punkt”. Ciekawy, trochę zaskakujący.W Three Pines, malutkiej wiosce pod Montrealem, zostaje zabita miejscowa emerytowana nauczycielka. Wszyscy zgodnie sugerują wypadek na polowaniu, ale inspektor Gamache podejrzewa, że wśród sielskiej przyrody kryje się coś o wiele bardziej złowieszczego. Powoli wychodzą na jaw głęboko skrywane sekrety izolowanej społeczności małej górskiej osady… Muszę poszukać czegoś jeszcze tego autora. Podobno jest cała seria książek o inspektorze Gamache’u. wspólne czytanie  

Powered by WPeMatico

Comments Off on 177. Trochę mnie nie było…

176. Dokańczanie ufoków i utylizacja resztek.

Jak w temacie… Nazbierałam całe mnóstwo małych motków (sama się zdziwiłam ile tego jest), resztek włóczek po jakichś wcześniejszych robótkach, przydasi, prezentów od znajomych. Leży to to i miejsce zabiera 🙂 Zastanawiałam się, co z tego można zrobić.Pooglądałam sobie Wasze blogi, mnóstwo zdjęć w necie i wymyśliłam, że będę robić tuniki, sukienki itp. (odkrywcze, prawda :)). Na początek, powstała taka oto sukienka: Dziecię zadowolone. Najbardziej z serducha.Włóczka: resztki – akryl, druty 4,5.Poprzednią książkę skończyłam. Czytało się ją dosyć przyjemnie, lekko i szybko. Polecam. Iza, to dla Ciebie:Muszę poszukać kolejnej części. Na razie zaczynam książkę Wiktora Hagena “Granatowa Krew”. Cykl o komisarzu Nemhauserze.Dziękuję za wszystkie miłe słowa, jakie zostawiacie 🙂

Powered by WPeMatico

Comments Off on 176. Dokańczanie ufoków i utylizacja resztek.

175. Wiosenne czapki.

Ciepło, ale tak nie do końca. Z zimowych czap pora przejść na odrobinę lżejsze, a że Młoda rośnie – musiały powstać nowe.Obie szydełkowe. Jako pierwsza – amarancik. Delikatnie błyszczy, co w przypadku pięciolatki nie jest przecież bez znaczenia :)Włóczka: dora sim 93% akryl 3%metalik, kolor amarant 045, zużycie ok 70 g. Szydełko 3mm.I przerobiony ufok. Poprzednio było to coś na kształt “kapelutka”, z rondem do wywinięcia. Dziecię wersji nie akceptowało zupełnie, a po przerobieniu – i owszem.Włóczka: Drops Paris 100% bawełna. Zużycie ok. 70 g.Czytam kolejny pociągowy kryminał.

Powered by WPeMatico

Comments Off on 175. Wiosenne czapki.

174. Pasiak i nie tylko.

Zrobiony już daawno temu.. ale chyba nie pokazywałam.Ulubiona ostatnio poza mojej córy. Naoglądało się dziecię Asterixa i Kleopatry.Podobny już robiłam, ale troszkę jest już za mały…Założony oczywiście odwrotnie. Zapięcie jest z tyłu.Druty: 3,5 mm, włóczka: akryl i mieszanki.Czapka dla Młodego, ale jak widać – siostra chętnie przymierza.Zapisałam się na piękne kurki u Basi.Zabawa do jutra :). 

Powered by WPeMatico

Comments Off on 174. Pasiak i nie tylko.